Przesilenie wiosenne jest efektem długotrwałego przemęczenia zimnem, wilgocią, mrozem, brakiem ruchu, naturalnego światła oraz przebywaniem w klimatyzowanych i ogrzewanych pomieszczeniach. Jak poradzić sobie z sennością, bólami głowy, osłabieniem, rozdrażnieniem i przemęczeniem?

Wiosenne zmęczenie 

Przesilenie wiosenne to efekt zmian, które zachodzą w naszym środowisku (m.in. wzrost temperatury i nasłonecznienia, wydłużenie dnia, zmiana czasu, zmienna pogoda i wzrost stężenia pyłków), które mają wpływ na sposób funkcjonowania naszego organizmu. 
Zwiększa się częstotliwość oddychania, wzrasta poziom hormonów, zachodzi szereg zmian w układzie krążenia, odpornościowym, nerwowym i trawiennym.
Jakkolwiek problemy z samopoczuciem mogą dopaść każdego, to szczególnie są na nie narażeni meteopaci, alergicy, osoby o słabej odporności, przemęczone, zestresowane i prowadzące niezdrowy tryb życia. Całości dopełnia zimowy brak aktywności, zła dieta oraz niedobory witamin i składników mineralnych.

Objawy przesilenia wiosennego

Najbardziej charakterystyczne objawy:
- nieustanna senność, osłabienie i zmęczenie (niedobór żelaza),
- bóle głowy, mięśni i stawów (niedobór witamin, potasu i soli mineralnych),
- rozdrażnienie, mniejsza odporność na stres (niedobór magnezu),
- wypadanie włosów, łamliwe paznokcie, problemy ze skórą (brak cynku),
- niepokój, trudności z koncentracją, przygnębienie i poczucie rezygnacji,
- spadek odporności i brak energii.

Przesilenie wiosenne - jak sobie pomóc?

Bądźmy dla siebie delikatni – nie przepracowujmy się, kładźmy się spać około godziny 22 i dajmy sobie minimum 8 godzin snu.
Przejdźmy na lekkostrawną dietę i zróbmy delikatne oczyszczanie organizmu. Zrezygnujmy z fast foodów, słodzonych napojów, wieczornego grzańca, łakoci i przekąsek. Pijmy dużo soków oraz wodę. Jedzmy jak najwięcej warzyw i owoców. Po konsultacji z lekarzem warto także zrobić podstawowe badania krwi i jeśli pojawiły się witaminowe niedobory, wprowadzić do diety uzupełniający preparat wielowitaminowy.
Postarajmy się także więcej ruszać. Jeśli nie czujemy się na siłach, aby podjąć intensywne treningi, to postarajmy się chodzić na regularne, stopniowo coraz dłuższe, spacery.
Zanim zaadaptujemy się do nowych warunków pogodowych i nowego rytmu w przyrodzie może minąć nawet miesiąc. Mimo słabego samopoczucia i nastroju nie zamykajmy się na świat - w słoneczne dni otwórzmy okna, odsłońmy żaluzje i rolety. Bądźmy w tym czasie dla siebie dobrzy i cierpliwie i z sympatią zadbajmy o własny organizm.